niedziela, 12 lipica 2009 08:36:29
jezus, jestem. patrzcie, jak jestem.

dużo rzeczy od kwietnia jest innych, a to niby tylko 2 miesiące.
mam nowego kotka, który kończy dzisiaj tydzień i wabi się Zuzia. nie palę od 8 dni i skończyłam 18 lat.
a! zrobię sobie małą reklamę:
http://www.marbolo.fbl.pl
http://www.zenibyjak.pinger.pl

sobota, 11 kwietnia 2009 11:24:06
cieszę się, jeśli komuś spodoba się to, co napisałam. miło jest słyszeć komplementy pod swoim adresem, co nie?
zastanawia mnie natomiast dlaczego tak ciężko znoszę krytykę. kiedyś muszę się sama przed sobą do tego przyznać, ale - bardzo boli mnie świadomość, że na świecie są ludzie, dla których mogę stanowić nic.

czwartek, 2 kwietnia 2009 20:27:40
kłótnia z matką. zaczęła mówić o tym, że nikt nie jadł obiadu i zaczęła krzyczeć na mnie.
- trzeba było się mną zainteresować. - a co ty 5 lat masz? - a wyrosłam z bycia twoim dzieckiem?

nie usłyszała.

środa, 25 marca 2009 16:53:46
za bardzo wszystko wyolbrzymiam i robię wiele hałasu o nic. co najgorsze - mam tego świadomość w krytycznych sytuacjach - ale nie potrafię się opanować. dopiero z perspektywy czasu widzę bardzo wyraźnie swoje błędy, których się wstydzę (jak wszystkiego).

premiera trzyminutowego filmu, będącego efektem naszej półrocznej pracy na zajęciach aktorskich GAFA przebiegła bez większych problemów. pomijając kolory i o, to też kolory (w momentach, kiedy ww. nie chciał się włączyć), było wspaniale. mimo wszystko dalej mi przykro z powodu tego, że pan A. chciał mnie zatrudnić w domu publicznym na pierwszych zajęciach. no zmieszałam się, nie.

koraliki przyszły!

poniedziałek, 23 marca 2009 19:10:35
chyba nigdy nie będę taka, jaką chciałabym się widzieć i co więcej - mieć tego świadomość.

teraz będę tkwić w tym znienawidzonym przez siebie stanie niezdolna do niczego. i podczas kiedy oni wszyscy tudzież cała czwórka gra sobie w karty, ja jestem tutaj - jak zwykle. nie zaszczycę ich swoim towarzystwem, już zbyt wiele ludzi widziało chwile mojej słabości.

a teraz zmuszę się do przeczytania tematu z biologii i zaznaczenia kluczowych pojęć na zielono.

I ZADOWOLĘ SIĘ JEDNYM JEBANYM ZDANIEM SKŁADAJĄCYM SIĘ Z PODMIOTU I ORZECZENIA WYPOWIEDZIANYM DO MNIE DZISIAJ.
sory. aż jednym.

niedziela, 22 marca 2009 19:39:30
ostatnimi czasy przestałam traktować śmierć jako coś strasznego; straszną niesprawiedliwość może nie wobec tych, których ona dotyka, ale wobec tych, którzy cierpią po stracie wyżej wymienionego.
przecież i tak jest przeludnienie.

mamo, nie będę płakać jak umrzesz.

niedziela, 22 marca 2009 11:39:58
przywabiona ciekawością wszechobecnych nowości pojawiam się i ja, jako odwieczna fanka myloga z żalem przeczekująca okres jego niedyspozycji.

ogarnia mnie jak na razie strach przed nieznanym. nie mam jednak ani czasu ani ochoty zgłębiać wiedzy na temat ustawień szablonu. jak pogodzić te dwie sprzeczności?




Strona


Strona główna
O mnie

Archiwum


2009
marzec (4)
kwiecień (2)
lipiec (1)